sierpnia 31, 2020

Wakacyjne miłostki

Chciałabym się zakochać szybko. Jak w teledyskach krzyczeć do całego świata, że jesteśmy młodzi i wszystko nam jedno. Pić piwo na plaży i śmiać się tak głośno, żeby wkurwiać wszystkich na około, a potem kąpać się w nocy w ubraniach lub bez, w jeziorze lub nie. Jeździć po mieście samochodem wystawiając nogi przez okno jak frajerzy i słuchając muzyki z odpalonym na full głośnikiem, żeby na następny dzień bolały mnie uszy. 

Chciałabym się zakochać odważnie. Śpiewać piosenki, które śpiewam tylko dla siebie i moich białych ścian, kubków i talerzy. Chodzić na wszystkie możliwe koncerty, oglądać wystawy, mimo, że Cię to nie interesuje i mówić tak szybko o tym, żeby zabrakło mi kiedyś tchu. Zwiedzać to, co nieodkryte i odkrywać to, co już znam na pamięć. Przywierać do cudzych ust i spacerować po centymetrach obcej skóry, bez butów. 

Chciałabym się zakochać bezboleśnie. Bez niepotrzebnie rozbitych kieliszków i spalonych patelni. Bez chodzenia wokół bloku i powtarzania sobie każdej wersji. Bez zgagi, dreszczy i chłodu. Niech to będzie bezbolesne. Tak zwyczajnie. 

Znieczulone przez Twoje szklane oczy i moje wybuchy śmiechu. Przez Twoje rozczochrane włosy i mój rozmazany tusz na powiekach. Przez Twoje ciepłe usta i moje zimne dłonie. Znieczulone przez Ciebie i przeze mnie. 

Wszystko przez Ciebie! 

Wszystko przeze mnie!

Chciałabym się zakochać mądrze, bo lubię pisać teksty o miłości. Proste.

A wyszło jak zwykle. Krzywo.


 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Zielona Jagoda , Blogger