maja 27, 2020

Dziewczyno z sąsiedztwa

Dziewczyno z sąsiedztwa,
to dziwne ale, mimo że nigdy się nie spotkaliśmy, to czuję jakbym znał Cię już od kilku lat.
Widzę, jak rano pijesz kawę i przeciągasz się w piżamie. 
Jak co jakiś czas znikasz, wybiegając z mieszkania i pędzisz na autobus. Potem wracasz obładowana książkami, a Twoje okulary coraz bardziej zsuwają się z nosa. Rzucasz rzeczy na kuchenny blat, robisz sobie herbatę i jesz na stojąco obiad. 
Ja w tym momencie staram się skupić na moim obiedzie, ale wciąż wzrok ucieka w stronę Twojego okna.
Ciekawość nie daje spokoju.
Czasem widzę, jak blady ślad Twojej skóry przemyka z łazienki do pokoju i jak z miesiąca na miesiąc, masz coraz krótszą fryzurę.
Jak przymierzasz różne sukienki i dobierasz pasujący do nich kolor szminki.
Widzę, jak w niedzielne popołudnia siadasz z kubkiem na balkonie i wygrzewasz się w słońcu jak kot. Potrafisz przesiedzieć tam cały dzień, a ilość wypitych przez Ciebie kaw nie mieści mi się w głowie.
Dostaję powiadomienie on jednej z dziewczyn, czy nie chcę wpaść na noc. Nie chcę. Znów spoglądam w Twoją stronę.
Widzę, jak otwierasz szeroko okna w kuchni i nagle na całym osiedlu czuć przypaleniznę.
Czasem myślę sobie, że jesteś ostatnią dziewczyną na ziemi, która zmywając naczynia tańczy.
Chciałbym wiedzieć do jakiej piosenki, ale chyba to pozostanie tylko Twoją tajemnicą. 
W trakcie, gdy ja sam kończę kolejne piwo, to Ty tańczysz w swetrze. I ten sweter wydaje mi się ciekawszy, od wszystkich pustych butelek w mojej kuchni. 
Czasem siedzisz do późna przy laptopie.
Czasem nie zapalasz światła.
Czasem zasłaniasz rolety i widzę tylko Twój cień.
Zastanawiam się wtedy, co robisz.
I dlaczego mnie tam nie ma?
Mimo że cały czas przy Tobie jestem i widzę co robisz. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Zielona Jagoda , Blogger