Trudy odpoczywania

Mówili, że w okresie kwarantanny warto skupić się na sobie i odpoczywać. Więc siedzę bezwiednie na kanapie i zastanawiam się co ze sobą zrobić. Wszystkie filmy obejrzane, książki przeczytane, cały internet już widziały moje oczy. A ja wciąż chcę gdzieś ręce i nogi wyciągać, głowę wpychać do przestrzeni, w których mnie jeszcze nie było i usta zatapiać w zdziwieniu przed nowym, zupełnie nieznanym. Owijam się kocem i z kubkiem kawy zaczynam obserwować mój 2-tygodniowy bunkier. Skup się na oddechu, najważniejszy spokój. 
Ale te ściany to przydałoby się pomalować. Sufit też. Jeszcze parę miesięcy temu robiłam remont, jakim cudem nagle biel zamieniła się w szarość? Zaczęłam przesuwać wzrokiem wzdłuż ściany i nagle zauważyłam, że mam krzywy sufit. Jak nic, jest krzywy. Mam nierówno pod sufitem. 
Spoglądam na podłogę. Boże! Jest plama na dywanie. I kolejna. A ten włos to czyj? Ja nie mam takiego koloru włosów. A może już siwieje? Biegnę do łazienki i zapalam w pośpiechu światło. Przyglądam się moim rozczochranym włosom. Ale to lustro brudne. A żarówka to świeci jakby chciała, a nie mogła. Uważnie przyglądam się każdej kępce włosów. No tak, już siwieje. Od tego wszystkiego zaraz mi pewnie wypadną. Przeciągnęłam dłonią po głowie i nagle wypadł mi włos. Mówiłam! No pięknie, skończę tu łysa.
Wracam smutna na kanapę. Ten stres mnie wykończy, presja, ciągłe starania na nic. Owijam się znów kocem i biorę duży łyk kawy. Nie mogę się denerwować, wdech, wydech. 
Spoglądam znów na dywan. Nie mogę przestać myśleć o tych plamach. Widzę je z daleka. Zaraz szlak mnie trafi. Wyskakuję z kanapy i lecę po ścierkę z płynem. Zaraz pozbędziemy się problemu. Minuta i już jest czysto. Nic mnie nie rozprasza i teraz mogę chillować.
Siadam znów na kanapie, spokojnie, nie stresuj się. Biorę głęboki wdech i po chwili przypominam sobie o brudnym lustrze w łazience. Mija 5 sekund i już chucham na lustro wycierając dokładnie każdy centymetr. Teraz to już na pewno nic mnie nie wyprowadzi z równowagi.
Mogę już spokojnie usiąść i odpoczywać, najważniejsze to się nie denerwować i bez stresu, bo wszystkie włosy wypadną. Owijam się znów kocem i biorę kubek z kawą. Kontroluj swój oddech, harmonia i wewnętrzny spokój. Tylko ja, kocyk, kawa i kurna mać ten zasrany krzywy sufit! Boże! Czemu to odpoczywanie jest takie trudne.

 

Komentarze

Popularne posty