Wszystkie definicje miłości

Nigdy nie rozumiałam miłości. 
"To zaburzenie"
Jakieś nienamacalne tworzywo spajające dwie osoby. To teoretycznie uczucie, którego nie możemy zobaczyć, a w praktyce często definiujemy je czynami. 
"Miłość jest wtedy, gdy zrobię złe jedzenie, a on zje i powie, że dobre"
 Zadręczało mnie to cały dzień, a zdefiniowanie czegoś tak trudnego, jak miłość, nie zajmuje kilku godzin czy dni. Tego chyba po prostu trzeba doświadczyć. 
"To uczucie, jakbyś się unosiła"
Więc pytałam się znajomych, czym jest dla nich miłość i najpierw słyszałam śmiech, ale po krótkiej chwili na ich twarzach pojawiały się różne emocje.
"To się po prostu wie"
Skąd to się wie? 
Chwila, zacznijmy od początku. Od zauroczenia. Fala emocji zalewająca Twoje ciało, która nie pozwala normalnie funkcjonować. Dosłownie dostajesz "pierdolca" i Ci odbija. Myślisz przez cały dzień o drugiej osobie i  wręcz obsesyjnie zagłębiasz się w jej/jego zalety. 
"Dostajesz głupawki, kompletnie nie możesz się skupić"
To może trwać pewnie miesiącami, a nawet latami, ale jest to początek relacji. To wciąż zauroczenie, a po czym rozpoznać, że to już miłość?
"To pierdolnięcie! Tęsknisz za tą osobą, troszczysz się"
Wchodzenie z zauroczenia w miłość to przełomowy etap, ogromna próba dla związku, jak i samych siebie. 
"To jak on Cię codziennie wkurwia, ale jak tylko wyjdzie z domu to nie możesz się doczekać, aż wróci"
Wtedy zaczynasz funkcjonować inaczej, mija zgaga, ciśnienie, gorączka i inne objawy zauroczenia, a pojawia się przed Twoimi oczami człowiek z krwi i kości.
"Zauważasz wady, zachowania i rzeczy, które Ci przeszkadzają..."
Patrzysz na osobę, która jeszcze jakiś czas temu była dla Ciebie ideałem, a właśnie zstąpiła z nieba, potknęła się i wylądowała nogą w gównie. Musisz zdecydować.
" ...albo to tolerujesz, albo nie. Jeżeli to miłość to akceptujesz wszystkie wady"
Więc są tylko dwie opcje, zostawiasz to wszystko w pizdu, jego/ją z obsranym butem i znikasz lub to akceptujesz, wchodzisz nogą w to samo gówno i razem sobie tak idziecie przez życie? No tak, w kupie raźniej, ale jak już zdecydujecie się na ten poważny krok, bywa różnie.
"Drzesz na niego mordę, że chodzi bez czapki, a potem dziwi się, że jest chory! Ale to wszystko z miłości"
Faktycznie, zupełnie inny etap związku. Pokazujecie swoje prawdziwe oblicze.
"To coś z rodzaju przyjaźni, gdy czujesz się swobodnie i możesz robić rzeczy, których przy innych byś nie zrobił" 
Poczucie komfortu i swobody zahacza o sferę prywatności, więc odkrywa to co dotychczas zakryte, a koronkowe majtki czasem zamieniają się w dresy.
"To poświęcenie"
Gdyby miłość była błaha to prawdopodobnie nie byłaby brana pod uwagę jako znacząca część życia. Nie powstałoby tyle poradników, połowa psychologów straciłaby pracę, a branża filmowa pewnie skończyłaby się na "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". 
 "Jak człowiek jest zakochany to nic mu nie sprawia takiej radości, ale i spokoju na sercu, jak przebywanie z tą osobą"
Skoro poświęcamy temu tyle czasu i energii, oddajemy część siebie, a czasem nawet całość, to czy miłość jest jedna na całe życie?
"Zależy w co wierzysz" 
Wiara ma tu dużo do gadania, a nauka?
"Miłość to związek chemiczny wydzielany przez mózg"
 Trudno się nie zgodzić. Podobno to fenyloetyloamina odpowiada za pociąg i namiętność.
"To coś więcej niż pożądanie, to bezinteresowne dawanie dobra tej drugiej osobie"
 To skoro już wiadomo, jak wygląda początek miłości, to czy jest jakiś wyznacznik jej końca?
"Zakończeniem miłości jest śmierć" 
To jedyny termin ważności? Może jakoś inaczej to się kończy?
"Miłość ma swój termin ważności, bo po czasie to wygasa. Wtedy czujesz bardziej przywiązanie, troskę, szacunek do tego drugiego człowieka, to coś jak przyzwyczajenie"
Bo to też nie zawsze okazuje się to, coś się psuje, sufit wali na głowę, a nałożony na palec pierścionek nie zmienia wszystkiego.
"Wiesz, czasem tak bywa. Jak wybierasz wbrew swojej woli, to prędzej, czy później to wyjdzie, zły wybór. Jak wybierasz miłość, bo kochasz, a czas pokaże inaczej, to wyciągnij z tego wnioski i idź dalej. Jak wybierzesz miłość, bo kochasz i Wam się uda, to wtedy wiesz, że to był dobry wybór"
Dobry wybór! Prawie jak te czerwone naklejki na produktach w Lewiatanie. A propos czerwonego. Coraz bliżej walentynki i czasem wydaje mi się, że jesteśmy tak bombardowani słowami "Kocham Cię", że powoli one tracą znaczenie. Uważasz, że ten zwrot jest zarezerwowany dla miłości czy zauroczenia?
"Dla miłości"
...
Rozmawiając, o tym wszystkim ze swoimi znajomymi doszłam do wniosku, że nie można jednoznacznie zdefiniować miłości. Jest to zbyt indywidualne, by wpleść w ramki i na wieczność umieścić w podręcznikach. Nie wiem, jak Ci z Wikipedii to zrobili, ale nieważne.

"Temat piękny, ale ciężki" 

Mam zatem pomysł.
Wyobraź sobie, że każdy człowiek to inna definicja miłości. 
Na ziemi aktualnie jest blisko 7,7 miliarda ludzi i ilekroć, ktoś się urodzi powstaje kolejna. 
W mojej głowie ta wizja wygląda wspaniale, ale żeby jeszcze bardziej Ci to zobrazować, 
tutaj masz wszystkie definicje miłości.

A jak brzmi Twoja?


*We wpisie znajdują się wypowiedzi osób, które na co dzień mijasz na ulicy. One też mają czasem ciężki dzień, nieudane związki, swoje miłości i przyjaźnie, które definiują w różny sposób. To jest właśnie piękne, tutaj każda odpowiedź jest poprawna. 
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy chcieli ze mną porozmawiać i mam nadzieję, że jeszcze to kiedyś powtórzymy ;)



Komentarze

Popularne posty