Pożądanie mieszka w głowach

Ilekroć jadę pociągiem budzi się we mnie mała niespełniona wizja przyszłości. To dość nietypowe, bo przypominam sobie to tylko w podróży. 
Siedzę już w pociągu i staram się rozłożyć moje rzeczy, tak aby nie przeszkadzały innym, gdy nagle do pociągu wpada starsza kobieta z rozpiętą kurtką i przerażeniem na twarzy. Chyba biegła na ten pociąg i w ostatniej chwili zdążyła wsiąść. Zmierza w moim kierunku rozglądając się po numerach foteli. Zatrzymała się tuż przede mną. Podnoszę wzrok i uśmiecham się, bo czasem warto udawać, że się cieszysz z pasażera w takiej postaci. 
Siada obok mnie i dokładnie obserwuje całe otoczenie. Jej wzrok przyciągnęła moja książka, którą w końcu miałam szansę doczytać. Już czuję jej wzrok na sobie, jak śledzi moje dłonie i oczekuje spektaklu. Ona jeszcze nie wie, o czym jest książka, a ja już tak. 1:0. Będzie ciekawie, już to widzę, bo sam tytuł książki ("Pożądanie mieszka w szafie" Piotr Adamczyk) przyprawił moją sąsiadkę o lekkie poruszenie. 

Zaczynamy:
"(...) jeśli ją mocno przytulę i wstanę nadal z rękami pod jej bluzką, wtedy ona będzie musiała wstać ze mną, ale ja nie pójdę rękami do dołu, tylko odwrotnie (...)"
Nie mogę się skupić. Rozpraszam się. Czuję jak wzrok starszej pani bardzo chętnie czyta książkę, którą trzymam w rękach. Dyskretnie spoglądam na sąsiadkę i widzę już na jej twarzy zainteresowanie fabułą.
"(...) będę głaskał jej plecy, ramiona i obojczyki i całował ją w ucho, a potem zanurzę palce we włosach (...)"
Moja sąsiadka coraz bardziej się przybliża i już czuje jej ciężar na moim ramieniu. Robi się niezręcznie.
"(...) zacznie sunąć dłońmi po moim ciele niżej, aż to ona poczuje dotyk brzegu bokserek (...)"
Starsza pani, aż zalała się rumieńcem. Nie wierzę, darmowa atrakcja w pociągu, wspólne czytanie książek. Jej wzrok nie odrywał się od kartki, a za chwilę zaczęła coś tam szeptać pod nosem, że jak tak można i wielkie nieba, zboczeniec.
Ja w tym momencie już zrezygnowałam i pozwoliłam jej czytać.

 Główny bohater książki właśnie spełnia swoje fantazje erotyczne, gdy ja siedzę w pociągu i rozmyślam o wizji wspólnego czytania książek. 
To nie miało tak wyglądać. To miał być ciepły dom, a nie pociąg. Zamiast starej baby, miał być przystojny facet, a książek miało być tysiące, a nie jedna. Mieliśmy siedzieć wieczorem w pokoju z kremowymi ścianami, ja na fotelu, Ty na kanapie i wspólnie czytać książki. Wokół,  miały leżeć kolorowe poduszki, w tle leciałby jazz, a światło dawałaby zajebiście droga, designerska lampa. Tylko co jakiś czas miałeś podnosić wzrok i patrzeć jak przygryzam wargi z zaciekawienia i marszczę brwi. Co poszło nie tak? Miałeś lubić książki zupełnie inne od moich, żebyśmy mogli potem kłócić się o fabuły i style pisania. Miałeś mieć okulary i wyglądać na filozofa, palić papierosy w mieszkaniu, gdy akurat w Twojej książce kogoś mordowali. Miałeś zapytać, czy chcę kawy lub herbat...
Nagle czuję szturchnięcie w bark. Odwracam głowę w stronę sąsiadki.
-Pani przerzuci stronę, chcę wiedzieć, co ona z tymi bokserkami zrobi.

 

Komentarze

Popularne posty