Palenie szkodzi

Co ja poradzę, że uwielbiam patrzeć jak palisz papierosy. 
Ty tak ładnie to robisz. 
Bez zastanowienia wybierasz jednego z białych żołnierzyków, 
zasłaniasz dłonią płomień, 
a fala bezpieczeństwa i ciepła rozchodzi się jak na zawołanie, 
jak na pierwszy wdech. 
W szarej smudze z Twoich płuc 
rozpływają się moje wszystkie myśli 
i całe ciało staje się dymem. 
Unoszę się wzdłuż Twoich policzków i otaczam Twoje nieułożone włosy, 
przesiąkam przez ubrania, 
przechodzę wszystkie powłoki skóry 
i już sama nie wiem, 
czy to ja jestem ulotna czy Ty. 
Powoli opadasz całym ciężarem na moich obojczykach, 
bierzesz ostatni wdech i gasisz żar o ceramiczną popielniczkę, 
zostawiając mnie taką 
pokrzywioną, 
zgniecioną, 
wypaloną do reszty.


Komentarze

Popularne posty