grudnia 06, 2019

Nie wiem, co Ci kupić na mikołajki

Jak zwykle wszystko na ostatnia chwilę. Przecież nie mogę przyjść z pustymi rękoma. Zasrane mikołajki. Kto to w ogóle wymyślił. Wszyscy gadają już o świętach, a ja nawet nie zdążyłam wejść w jesienną depresję. Dobra, centrum handlowe lekiem na wszelkie zło. Idę i już z daleka widzę te złote lampki, świecące się banery, czerwone bombki i więcej i więcej tego, bo przecież każdy musi to widzieć. Otwierają się drzwi, a tam wojna. Dosłownie. 
Płaczące dzieci ciągnięte po podłodze, ludzie biegnący we wszystkich kierunkach, syf, hałas, wypchane jelenie, koniec świata. 
Wchodzę do jakiejś sieciówki, coś tam z R na początku. Rozglądam się starając przez przypadek nie nadepnąć na jakieś dziecko. Świąteczne swetry, idealnie! Wyobrażam sobie Ciebie w tym czerwonym, chujowym sweterku, jak patrzysz na mnie z zażenowaniem.  Nieee. Dalej. Koszule, pięknie poukładane koszule. Wzorzyste i te zupełnie jednolite. Oczy mi się świecą, jak te lampki na choinkach.  Jeszcze pomyśli, że za bardzo mi zależy. To przecież tylko mikołajki. 
Wchodzę między tłum rozdygotanych kobiet i słyszę:
-A co jak nie będą pasować? Gdyby nie chlał tyle piwska to bym mu M kupiła, wezmę L. Ma pani centymetr?
-Nie wiem czy mój syn woli bokserki z gumą, czy bez. 
-Czy Was do reszty pojebało? Taka cena za skarpety?! 
-Nie ma jakiejś promocji?
Patrze tylko i zastanawiam się, dlaczego to tak wygląda?
Oddalam się parę kroków i już nie widzę tłumu ludzi, a stado jeleni. 
Stado wypchanych jeleni wśród kolorowych lampek.
All I Want for Christmas is not this.  


1 komentarz:

  1. Łączę się w bólu. Nie mam aż takich szalonych historii, ale nie byłem jeszcze w galerii handlowej po prezenty, więc wszystko przede mną. Po co to wszystko? Tak bardzo chciałabym, żeby święta = rodzinne granie w grę planszową i jedzenie pierniczków z mlekiem. Nie potrzebuje więcej

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Zielona Jagoda , Blogger