Pustka wypełniana złością


Czasem mam momenty zagubienia. Takie nagłe rozbicie. Coś jak przez przypadek stłuczona szklanka gdy tańczysz w kuchni do ulubionej piosenki lub gdy idziesz z rana do samochodu, a on dokładnie, co do centymetra, obsrany przez gołębie. Stanowi to niepodważalny argument do pobudzenia wszelkich drzemiących w Tobie złych emocji. Przecież to nic takiego, zupełny brak znaczenia w porównaniu do dziury ozonowej czy płonących lasów Amazonii, a mimo tego wybuchasz złością. Moment zagubienia następuje zaraz po tym, jakby wszystkie emocje zeszły z ciała i została pustka. Wolna przestrzeń, która wchłonie wszystko co jej dasz. 


Zbieraj myśli dziewczyno. 


Więc tak siedzę w kuchni nad kalendarzem i się głowię, a raczej zbieram resztki z podłogi, które przez przypadek wypadły mi z głowy i teraz latam jak nienormalna ze zmiotką. Boże, co miało być tego 19? Kolokwium, spotkanie, imieniny, coś ważnego? 


Zagubiona 

sezon pierdyliard ósmy odcinek chuj wie jaki. 



W tym odcinku główna bohaterka nagle dowiaduje się, że nie zapisała czegoś do kalendarza i wciąż głowi się nad tym co takiego miało wtedy być. Strapiona ciągłymi myślami postanawia zapytać się koleżanek. One nie wiedzą. Dzwoni do rodziców. Nie wiedzą. Sąsiedzi, też nie. Pies z bloku naprzeciwko szczeka na nią jak opętany, pewnie on wie ale frajer nie chce powiedzieć. W połowie odcinka przypomina jej się, że istnieją magiczne małe karteczki, które zawsze zapisuje i chowa do tylnej kieszeni spodni. Poszukiwania trwają. Spodnie znalezione ale kartka wyprana, nic nie widać. Głównej bohaterce zostały już tylko ostatki nadziei. Pod koniec odcinka strapiona siedzi samotnie w kuchni przy kieliszku wina gdy nagle przypomina sobie, że 19 to dzień, w którym miała..
.
.
.
.


WYKUP PAKIET PREMIUM! JUŻ TERAZ ZA JEDYNE 9.99zł MIESIĘCZNIE!

Napełnianie pustki trwa.

 


Komentarze

Popularne posty