listopada 28, 2019

Fachowiec od zmian wnętrza

Dobra pora na zmiany. Trzeba zacząć się ogarniać, na jakieś fundacje pieniądze przelewać i być dobrym człowiekiem. Wychodzę więc z domu, z uśmiechem na twarzy i zmierzam do najbliższego kiosku ruchu. Robimy tak jak kiedyś, najlepsze ogłoszenia w miejskiej gazecie. Kupuję świeży, jeszcze cieplutki egzemplarz "Gazeta Twojego Gównianego Miasta" i otwieram na stronie 8. Ogłoszenia, świetnie! Przelatuje szybko wzrokiem w poszukiwaniu tego idealnego. Mam. Widzę numer, który od razu przepisuje do telefonu i po chwili już jestem umówiona.
Na następny dzień przychodzi postawny mężczyzna z wąsem pod nosem i torbą narzędzi. Rozgląda się zaniepokojony, a ja tylko widzę jak jego piwny brzuch rozgląda się razem z nim. Jego wzrok w końcu zatrzymuje się na moich oczach.

-No i co mam tu Pani wyremontować? - zapytał fachowiec

Jego wzrok chyba już nie jest na poziomie moich oczu tylko biustu.

-Życie mi proszę wyremontować. - odpowiadam z nieśmiałością

 Jego wzrok znów ulokował się na moich oczach.

-O Pani! Toż to buldożerem trzeba wjechać i do płaskiej ziemi zrównać!

Opadła mi głowa z rozczarowania. Teraz widzę tylko piwny brzuch mojego fachowca. 

-Pani się nie łamie! Ja tego nie zrobię ale dam numer do kolegi, on to specjalista w tym. - powiedział piwny brzuch

Nie zdążyłam podnieść wzroku, a jego już nie było. Widziałam tylko jak drzwi samoistnie się za nim zamykają, a na mojej podłodze zostają wielkie ślady błota. 
Super! A ten numer do kolegi to gdzie?!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Zielona Jagoda , Blogger